Wykreuj bohaterów mangi 10

Zagrań: 58301
Oceń:

Komentarze

Odśwież
Avatar Paula_Poland

10 sierpnia, 19:03

Napisze ktoś jak się robi screena czyli jak zapisać obrazek?

Avatar ksiezniczkaluny

Edytowano - 15 marca, 18:14

,,Szkolny Dramat'' cz.10

To był moment, w którym Eizo miał mnie pocałować! Nawet nie słuchałam co mówi. Tylko szalałam! Moja twarz, zapewne, wyglądała jak wielka maszyna różnych emocji...

Avatar Kornelia626

22 lipca 2018, 14:40

Avatar Yoshiko_Chan

9 czerwca 2018, 19:01

Avatar Siarkusowyy

2 czerwca 2018, 22:43

ekstra

Avatar Blondaseq

5 lutego 2018, 23:37

;)

Avatar lolania1234

26 stycznia 2018, 15:50

Avatar ksiezniczkaluny

20 stycznia 2018, 10:03

,,Chie i chłopak z sąsiedztwa'' cz.10
Nagle Taichi przybliżył się do Chie.
- Hej! Co ty robisz?! - Chie próbowała go odepchnąć
- Nie martw się Chie! Moja siostra mi wszystko powiedziała!
- O co ci chodzi?
- Kochasz mnie, tylko udajesz, że mnie nie lubisz!
- Co?! Ja nic takiego nie mówiłam!
- Nie zgrywaj się Chie!

Avatar Kinia2004

5 stycznia 2018, 19:30

Avatar Funnkis

30 grudnia 2017, 01:31

"Gdy Jake i Annie, razem spacerowali Jake, nie mógł już dłużej ukrywać co czuję do dziewczyny. Chciał jak najszybciej, wyznać swoje uczucia do Annie."

- Co ty robisz? - zapytała przestraszona, gdy tylko chłopak przygwoździł ją do ściany.
- Annie.. Ja nie mogę tak dłużej. - westchnął. - Muszę to powiedzieć.
- Ale.. O co chodzi? - dopytywała dalej.
- Ja.. Ja Cię kocham do cholery! - wykrzyknął i zamknął oczy. - Spodobałaś mi się od razu, gdy Cię poznałem. Jesteś moim szczęściem i.. Kocham Cię..

Avatar Andzia123lol

5 grudnia 2017, 18:47

Mike i Betty :)

Avatar AniaCiastko

21 października 2017, 12:29

Spotkanie #5

Nazajutrz Julietta i Charlie poszli razem do szkoły. Nagle Charlie zatrzymał Juliette.

Ch: Wiesz... Chce ci coś powiedzieć...
J: Co chcesz mi powiedzieć?
Ch: Bo ja... Kocham cię.
J: Naprawdę? Ja ciebie też!

Avatar ksiezniczkaluny

17 września 2017, 14:55

,,Zakuro i Akihito'' cz.10
Następnego dnia po szkole Chiyo poszła szybko do Akihito.
- Cześć, Akihito! - powiedziała Chiyo
- Cześć - odpowiedział Akihito
- Ładnie dzisiaj wyglądasz!
- Dzięki?
- Czemu ,,dzięki?''. Powiedz po prostu ,,dzięki!''.
- No, ok...
- Masz takie ładne włosy....i koszulkę...i wszystko! Jesteś bardzo ładny!
- Yyy...o co ci chodzi?
Chiyo zbliżyła się do Akihito.
- No jak to ,,o co''? Wiesz...jesteś taki...ładny. Heh, już ci to mówiłam.
- Nie rozumiem....jesteś jakaś dziwna...
- Nie jestem!
- To o co ci chodzi?!
- Po prostu nie chcę, żeby Zakuro mi cię odebrała!
- Że co?
- Teraz już wiesz! Bardzo mi się podobasz! Zostańmy parą Akihito!
- Zakuro...mnie lubi? Łał....
- Halooo! Akihito! Zostańmy parą!
- Ja...nie mogę...
- Co?! Dlaczego?! Przecież znamy się od dziewięciu lat!
- Zakuro....
- No nie mów, że ją lubisz! Przecież ona jest rozpieszczoną córeczką tatusia! Dziewczyną, która uwielbia sławę! A my...jesteśmy tacy sami...ty lubisz naukę i ja też...
- No...wiem, ale Zakuro od ostatniego razu kiedy z nią rozmawiałem...okazała się inna...taka...przyjazna...
- C-co??!!
- Ona nie jest taka jak myślisz! Muszę z nią porozmawiać!
- Nie! Akihito! - Chiyo próbowała go złapać, ale on wyrwał się i pobiegł - No nie...on ją lubi...*szloch*
Akihito znalazł Zakuro. Zrobiła ona sobie spacerek do domu.
- Cześć Zakuro. - powiedział Akihito
- Akihito! Znaczy....hej Akihito...
Chłopak porozmawiał z Zakuro, o tym co powiedziała mu Chiyo.

Avatar ksiezniczkaluny

17 września 2017, 14:56

@ksiezniczkaluny: Potem Akihito nagle pocałował Zakuro.
KONIEC

Avatar Evangeline

Edytowano - 10 sierpnia 2017, 22:36

"Prześladujące fatum 2"
Ranek był bolesny dla Alcora. Dowiedział się o zniszczonej jego ulubionej grze. Chodził smętny, wydawać się mogło, że był duchem. Cóż Eva i tak mu ją odkupi jak tylko zarobi. Dziewczyna wdrożyła swój plan odkrycia maski Emilii w życie. Zabrała dziś specjalnie dyktafon od dziadka i sprowokowała małolatę do spotkania. Czarnowłosa rozejrzała się czy jest pusto i zaczęła swoją grę.
- I jak podoba ci się to, że lada chwila mnie wydalą?
Emilia oparła się o ścianę i założyła ramiona.
- Nie uważasz, że świetnie zagrałam poszkodowaną osobę? Nauczyciele mają zamiast mózgów kapustę. Było tak łatwo ich oszukać. Muszę ci podziękować za świetną zabawę, a Alcor... zatrzymaj se go.
- Wykorzystałaś okazję, gdy akurat w pobliżu była profesorka. - Eva ciągnęła dalej. Potrzebowała dowodów.
- Przyznam, że gdyby nie to zapewne pierwsza bym cię pobiła. Taka głupiutka jesteś - zarechotała.
- Obawiam się, iż tym razem maskarada ci nie wyszła - Eva wyciągnęła z kieszeni dyktafon. Oczy Emili stały się puste jak u martwej ryby.
- Nie zrobisz tego - jęknęła.
- Owszem zrobię. Kiedy się wszystko wyjaśni obiecuje, że lata w tej szkole będą dla ciebie piekłem - czarnowłosa pogłaskała po głowie Emilie - powodzenia w najbliższych dniach, przyda ci się. Do następnego spotkania - odchodząc Eva zaczęła głośno się śmiać na tyle, iż chyba każdy z miasta ją słyszał.

Avatar AniaCiastko

16 lipca 2017, 18:26

Katrin i Jim. #1

Avatar AniaCiastko

15 lipca 2017, 21:30

Yuko i Minoru. Ich historyjka w innej części.

Avatar AniaCiastko

15 lipca 2017, 19:06

Avatar agnieszka171

26 czerwca 2017, 16:53

Avatar CandyLove

22 czerwca 2017, 17:55

~Historia z życia wzięta - 5 lat później #10~

Avatar orzech2081

28 maja 2017, 12:53

Sally i Ben cz.10

Avatar
Konto usunięte

7 maja 2017, 19:54

''Yuki'' cz.28

Avatar CandyLove

6 maja 2017, 19:52

Sezon 1 - ''Bohaterowie mangi w szkole''
~Życie Olivii Sezon 2 #10~

Avatar Misiiaa_123

29 kwietnia 2017, 18:49

Aha xd

Avatar rikka80

28 marca 2017, 12:27

Kolejna część w: Bohaterowie Mangi w szkole 11

Avatar Luna813

11 lipca 2016, 17:01

Kto lubi Creepypaste?

Avatar xElsax

25 września 2016, 16:18

@Luna813: Ja wolę creepypasty:Sally,Jane no i Toby XD

Avatar Floriana

18 marca 2017, 17:15

@Luna813: ten paint hahah

Avatar BlackIvy

20 marca 2017, 18:44

@Luna813: Ja uwielbiam :3
Moje ulubione to Laughing Jack, Ben Drowned i Jane the killer

Avatar
Konto usunięte

16 marca 2017, 17:54

Zapach mordencji #10

Avatar Supcio_Wika123

26 lutego 2017, 15:52

Ta dziewczyna śpi xD No tego to w komentarzach to jeszcze nie było hehe.

Avatar Fioletowapikaxd

Edytowano - 27 grudnia 2016, 20:51

Moje ;3 Kolejne w manga 11 xde Poprzednie było w manga 3 xde

Avatar quinpaoprincess

4 czerwca 2016, 14:12

Zgadnijcie z jakiego to anime?

Avatar xElsax

25 września 2016, 16:19

@quinpaoprincess: Ta dziewczyna mi przypomina trochę Misaki z Another XD

Avatar Grabarz_dla_Ciebie

8 grudnia 2016, 15:16

@quinpaoprincess: Ten loczek mówi wszystko.
Hetalia to miłość.

Avatar Grabarz_dla_Ciebie

17 października 2016, 17:11

"Love Story Grabarza"
Część dziesiąta

Avatar
Konto usunięte

30 października 2016, 17:05

@Grabarz_dla_Ciebie: Będzie z tego lowe.

Avatar pikaciu10

4 grudnia 2016, 12:52

fajny awatar lol xd 801

Avatar
Konto usunięte

7 grudnia 2016, 12:54

@pikaciu10: Oldspajs!

Avatar pikaciu10

7 grudnia 2016, 17:20

"to sprawiał ten sprej jeden psik i mój syn jest ciachem że hej"

Avatar Misiiaa_123

17 sierpnia 2016, 19:40

^^

Avatar Kamawanaide

12 sierpnia 2016, 00:02

(Przerabianie zdjęć jest męczące... podziwiam mistrzów photoshopa)
Hej hej! Jeśli ktoś nie widział poprzednich części "Skandalu", zapraszam na inne ubieranki z tej serii!
A tymczasem indżojcie część 10 =3
***
- Znowu zginąłeś.
Makoto ocknął się z letargu.
- Serio? - z marsem na czole spojrzał na ekran. Rzeczywiście, widniały na nim ślady cyfrowej krwi i napis "game over, mission not completed". Odrzucił głowę do tyłu i jęknął.
- To już trzeci raz - zauważyła Hiragi, strzelając do kolejnych terrorystów, którzy nagle pojawili się za rogiem. - Nad czym tak myślisz?
Makoto milczał.
- Mnie możesz powiedzieć - dziewczyna zerknęła na niego znad pada.
- Zastanawiam się, czy dobrze zrobiłem, zrywając z Hiroto.
To zdanie wytrąciło Hiragi z równowagi. Ostatni terrorysta wyskoczył zza rogu i zabił ją celnym strzałem w głowę.
- Oż! - Hiragi próbowała zareagować, ale było już za późno. Z westchnieniem odłożyła play station. - Naprawdę?
- Naprawdę. Mimo ciągłych kłótni pasował mi tamten układ - Makoto patrzył gdzieś w przestrzeń.
- Samo to, że nazywasz wasz związek "układem" chyba jest wystarczającym argumentem, że zerwanie z nim było dobrą decyzją - stwierdziła Hiragi, czujnie mierząc współlokatora wzrokiem.
- Może i tak - Makoto oparł łokieć o kanapę, przy której siedzieli, i zasłonił usta dłonią. Gest ten na ogół oznaczał, że chłopak nie chce już drążyć tematu. Tym razem jednak Makoto wymamrotał:
- Wygrałaś.
- Wygrałam.
***
Siedem miesięcy to już niezły wynik.
- Szyja będzie cię boleć - rzucił Makoto, przechodząc między swoim łóżkiem a kuchnią. Hiragi bowiem siedziała i grała tak jak zwykle, czyli siedzeniem na podłodze, opierając się o kanapę. Z tą różnicą, że na kanapie postanowiła położyć również głowę, tak, żeby widziała ekran naprzeciwko niej. Nienaturalnie wyginała szyję i było jej niewygodnie, ale dziś jej głowa wydawała się cięższa niż zwykle.
- A ty nakruszysz sobie na łóżko - odparowała, widząc kątem oka, że chłopak przyniósł sobie tosty z kuchni i zaczął jeść, siedząc na łóżku. - Myślisz, że nie widzę, jak czasem zamiatasz okruszki pod wyro?
- Jestem panem swojego łóżka - oświadczył Makoto.
Był ranek, pierwszego lipca. W pokoju było duszno i gorąco, ale żadne z nich nie śmiało wychylić choćby czubka nosa na dwór z obawy przed poparzeniem słonecznym.
Minęło niemal dokładnie siedem miesięcy, odkąd się poznali.
Hiragi, siedząc w piżamie i z potarganymi włosami zastanawiała się, czy nie powinna coś na ten dzień wymyślić. I czy Makoto ma zamiar cały dzień przesiedzieć w pokoju tak jak ona.
- Jutro wyjeżdżam do rodziny - oznajmił nagle jej współlokator. I to takim tonem, jakby mówił o pogodzie.
Hiragi zamarła, zszokowana. Szybko spauzowała grę, żeby znowu nie zginąć.
- Że co, do ciężkiej cholery?
Makoto z zakłopotaniem poczochrał swoje włosy.
- Nie miałem kiedy ci powiedzieć.

Avatar Kamawanaide

12 sierpnia 2016, 12:15

@Kamawanaide:
I jak ci powiedzieć, dodał w myślach.
- Na ile?
- Dwa tygodnie? Może dłużej. To trochę daleko.
Rzucał te słowa w przestrzeń, jakby były nieważne. Dla niej były bardzo ważne, do cholery. Ale oczywiście, jego to nie ruszało. Dwa tygodnie bez Hiragi to dla niego zwyczajne dwa tygodnie.
Nie panując nad swoim ciałem, gwałtownie wstała, błyskawicznie znalazła się przy Makoto i spoliczkowała go.
Przez kilka sekund stała przy nim, wściekła i skrzywdzona. A potem zobaczyła szok i przerażenie w jego oczach.
Osunęła się na podłogę.
- Hiragi? Hiragi! - Makoto dopadł do niej i wyciągnął rękę.
- Nie dotykaj mnie! - wrzasnęła. Chłopak aż się wzdrygnął. Hiragi spuściła głowę, kiedy łzy stanęły jej w oczach. Zacisnęła pięści i próbowała je odgonić.
Trwali tak przez chwilę, w napięciu oczekując na ruch drugiej osoby.
- Ja... - wykrztusiła w końcu Hiragi załamującym się głosem. - Nie wzięłam... leków...
- Co? Jakich leków? - szok przeszył Makoto na wskroś.
- Moich... - dziewczyna zacisnęła powieki. Powoli odzyskiwała jasność umysłu. - Stoją zawsze na drugiej półce w ostatniej szafce, tej, do której nie zaglądasz. Nie miałam jak ci powiedzieć.
"Nawet w takiej chwili sili się na złośliwość...", pomyślał.
- Przynieść ci je?
- Tak, proszę.
Makoto wstał niepewnie i podszedł do wspomnianej szafki. Rzeczywiście, za pudełkiem po ryżu ukryta była buteleczka z tabletkami. Musiała brać je, kiedy nie patrzył.
Dlaczego...?
...
Wrócił do niej. Hiragi gwałtownym ruchem wysypała z buteleczki dwie tabletki i połknęła za jednym zamachem. Powoli wypuściła powietrze z płuc.
- Na co je bierzesz?
Nie patrzyła mu w oczy.
- Pamiętasz, jak kiedyś próbowałeś zanieść mnie do łóżka? Pytałeś wtedy, czy coś się stało w przeszłości.
Makoto kiwnął głową.

Avatar Kamawanaide

12 sierpnia 2016, 12:16

@Kamawanaide:
- Odpowiedź brzmi: tak - Hiragi ponownie westchnęła. - Był taki jeden kolega taty. Bardzo lubił młodsze. Bardziej, niż to normalne.
- Rozumiem - powiedział cicho. Nie chciał jej zmuszać do trudnych wyznań. Dziewczyna popatrzyła na niego z wdzięcznością.
- Nie wydałam go, kiedy miałam szansę. Zrobiła to dopiero moja matka, gdy przyłapała go na gorącym uczynku. Okazało się, że tata też wiedział. Tyle że nie chciał wrobić przyjaciela. Wyobrażasz sobie?
Nastąpiła chwila ciszy.
- Mama spakowała mnie i wyprowadziłyśmy się z domu. Zaczęłam chodzić do psychologa, po kilku tygodniach trafiłam do szpitala. Dopiero rok temu zdołałam wyleczyć się z lęku przed dotykiem na tyle, żeby normalnie funkcjonować. Nadal jednak reaguję gwałtownie. Leki są na okresowy niestabilny stan emocjonalny. Czasami mi odwala, tak jak teraz. Wczoraj było późno i zapomniałam o tabletkach. Wybacz za policzek.
- Nie szkodzi - powiedział Makoto. - Naprawdę nie szkodzi. Musiało ci być ciężko.
- Przestań. Nikt nie umie sobie tego wyobrazić. Trzy miesiące w szpitalu psychiatrycznym, potem regularne badania. Masa leków i zero wsparcia, bo mama musiała chodzić do pracy. Bez pensji taty było trochę ciężej. Wysłał nam tylko przelewem pieniądze na moje studia. Najgorsze jest to, że gdyby nie ta kasa, nie byłoby mnie tu. Rozumiesz? Gdyby nie to, że w ostatniej chwili przypomniał sobie "ano tak, miałem córkę".
Cisza.
W końcu spojrzała mu w oczy.
- Chyba lepiej się czuję. Chodź tu.
- Co?

Avatar Kamawanaide

12 sierpnia 2016, 12:17

@Kamawanaide:
- To co słyszałeś - mówiła całkiem poważnie. - Przybliż się. Chcę się sprawdzić.
Makoto niepewnie przysunął się do współlokatorki. Oparł lewe ramię o ścianę przy jej głowie i popatrzył jej w oczy. Widział w nich niesamowitą mieszaninę skrajnej rozpaczy, cierpienia, silnej woli i chęci życia. Po tym, co ta dziewczyna przeżyła, większość ludzi stałaby się cieniami dawnych siebie.
Ale nie ona.
- Skąd masz tyle siły? - wyszeptał. Jego ciepły oddech owiał policzki Hiragi.
- Nie wiem - odpowiedziała szczerze. Położyła ręce na jego ramionach. - Opowiedz mi o tym chłopaku.
- Skąd wiesz?
- Podglądałam, jak pisałeś z bratem. Wiele razy.
Nie gniewał się na nią. W tej chwili nie było na to miejsca.
- Nazywa się Takashima Ozaki. Mieszka teraz z moim bratem w centrum Hokkaido.
- Kochasz go? - Hiragi bezwiednie wplotła palce we włosy Makoto.
- Chyba tak - on za to ostrożnie objął ją w pasie i co jakiś czas głaskał po plecach. - Chyba nie tak, jak wcześniej.
- Czemu oddałeś go bratu?
- Oboje byliśmy jego przyjaciółmi. Ozaki miał złamane serce i depresję. Zaślepiony miłością, nie zauważyłem jego problemów. Ani się obejrzałem, a odwiedzałem go w szpitalu, wyniszczonego przez alkohol, po ciężkiej operacji. To Chihiro wyciągał go na spotkania, gdy tylko zauważył, że jest w dołku. To mój brat był przy nim, gdy obwiniał się za kontuzję swojego przyjaciela. To on znalazł go pijanego i uderzył w twarz, to on całą noc nie spał, żeby usłyszeć wyniki operacji. To jemu Ozaki oddał swoje skołatane serce i postrzępioną duszę, a Chihiro go naprawił. Nie mogę sobie tego wybaczyć.
- Przecież to nie twoja wina.
- Ale przecież dawał mi znać, jak wszystkim innym. Gestami, mową. "Hej, nie zbliżaj się, jestem niestabilny. Jeśli mnie dotkniesz, zniknę." Pamiętam, jak się przy mnie uśmiechał. Od dawna wołał mnie o pomoc właśnie tym bolesnym uśmiechem. Nic nie widziałem.

Avatar Kamawanaide

12 sierpnia 2016, 12:18

@Kamawanaide:
Znowu spojrzał jej w oczy. Byli bardzo blisko siebie, ale nie tylko fizycznie - poczuł się tak, jakby zobaczył ją po raz pierwszy w życiu. Dojrzał głębię jej oczu, a w niej wszystko to, co przeżyła i wyszła z tego z podniesioną głową. Ona zaczęła tu nowe życie, bez wspomnień.
On tylko zamknął się we wspomnieniach i uciekł.
- Uciekłem, Hiragi - powiedział to na głos. - Uciekłem od Ozakiego. Nawet nigdy nie planowałem wyjazdu do Tokio. Za dobrze było mi u siebie.
- Ale wracasz?
- Tylko do rodziców.
- Zobacz się z nim. I porozmawiajcie. Może i nie mam prawa cię pouczać, ale wiem jedno. Nie możesz od tego uciec.
- Muszę to zakończyć, tak jak ty?
- Nie musisz. Nic nie musisz. Ale możesz coś zmienić.
Po chwili wahania Hiragi oparła czoło o jego czoło. Makoto zamknął oczy i westchnął.
- Ulżyło mi - powiedział. Dziewczyna uśmiechnęła się. - Tak. Porozmawiam z nim. Ale kończenie czegokolwiek nie jest w moim stylu.
- A rób co chcesz - odparła Hiragi. Siedzieli tak przez chwilę i słuchali własnych oddechów. Oboje tego potrzebowali. Otworzenia się przed drugim człowiekiem. Bliskości.
Kogoś zaufanego.
Oboje otworzyli oczy i uśmiechnęli się do siebie.
- Zrobię kawy - zaoferował się Makoto i wstał. Hiragi kiwnęła głową.
Nie powiedziała mu wszystkiego. Ale uznała, że jeszcze będzie na to czas.

Avatar Pomaranczqqa

8 sierpnia 2016, 13:57

MIni historia (M- Marinett , A -Adrien , C -Cloe)
M-Nie ... Zostaw mnie ;c - zawołała uciekając i płacząc
A- Ale Marinett zaczekaj !!
Nagle Marinett stanęła , ponieważ skączył się korytarz .
M- Adrien proszę cię nie chcę o tym romawiać ..
A - powied mi jesteś Biedronką ?
M-Tak ....A ty Czarn...
A - A jak myślisz ;)
W tej chwili Adrien pocałował Marinett .
C - Adrien co ty wyczyniasz !! >.< ?
A - Proszę zostaw nas samych ...
C - Marinett zemszczę się ;-;
M - Dzięki ,ale po co to zrobiłeś ? ;o
A - Bo cię kocham ... MOja Biedroneczko ;)
M - Adrien :) ;*
A - Choć podejdziemy pod klasę razem siądziemy :)
M - Dobrze ... Myślałam ,że nie będziesz mnie lubił .. Jako Biedronka byłąm taka wredna :(
A - Ja cię nie lubię ... Ja cię kocham :) ;33
Wieczorem :
M - Fajnie było w tym kinie ;)
A - Racja :D Może pójdziemy do mnie ? :*
M - Możemy *-*
To koniec historii o miłości dwójki bohaterów :)

Avatar Sebcio_i_Grell

Edytowano - 25 lipca 2016, 20:36

N-gdzie jest mąka ?
W-ja nic nie wiem XD
N-tak ,to dlaczego masz buzię brudną od mąki ?
W-to puder ;D
N- Wataru z tego co pamiętam to ty lubisz cukierki :/
W-bo to są resztki od cukierków :D
N-zaraz....mówiłaś że to puder ,w końcu co to jest ?
W-białe gówno ;D

Nie dość że historyjka jakaś zrypana to jeszcze moja niebieska postać (Wataru ) stał się naglę dziewczyną ...hmm ...ciekawe jak Nastoru to zauważył XD .

Avatar xElsax

23 lipca 2016, 03:54

,,Pierwszy dzień w nowej szkole"
/Mangle/
Była 5 rano specjalnie wcześniej wstałam żeby:Spakować się,umyć zęby,skorzystać z toalety,umyć włosy,wziąć prysznic,zjeść śniadanie i ubrać się z piżamy na codzienne.Bowiem to był mój pierwszy dzień w nowej szkole.
Bon Bon znałam już od podstawówki a teraz chodzę to tego samego liceum co ona.I w sumie fajnie bo kiedy Bon Bon i ja jesteśmy razem to czuje się lepiej.Byłam na szkolnym korytarzu rozejrzałam się:
-Czasami czuję jakbym miała Dejavu(czyt.Deżawi)co do tego miejsca.
Tymczasem ktoś do mnie podszedł tak że się wystraszyłam.
-Hej nowa.
-Hej
Powiedziałam zaniepokojona i powiedziałam szybko:
-Kim ty jesteś?Jeśli chcesz kłopotów to ze mną nie zadzieraj bo twój dentysta będzie miał problem!
-Ach.Zapomniałem:Jestem Foxy.
Odwróciłam się w jego kierunku i na mojej twarzy pojawiły się rumieńce.
Zrumieniona powiedziałam:
-Jestem Mangle.
-Ty Foxy ty Romeo jeden wara od Mangle ona nie chce filtrów teraz!
Krzyknęli równocześnie Bon Bon i Fred.
-Dzięki Bon Bon i Fred.
-Nie ma sprawy.I sorry za niego ale ten Foxy to miewa na serio szalony nastrój do filtrów więc wiesz...
-Chwila gdzie ja mam ten plan lekcji?
Szperałam w mojej torbie za planem lekcji.
-Mam go.Czyli teraz plastyka w sali 44b.

Ciąg dalszy nastąpi...

Avatar Ania645

16 kwietnia 2016, 15:12

xDD Justin Bieber xDD

Avatar kwiatona

16 kwietnia 2016, 15:16

@Ania645: cześć siostra

Avatar Alpaczka

23 kwietnia 2016, 17:22

@Ania645: spal go XD

Avatar Ania645

19 lipca 2016, 12:55

@Alpaczka: Ok

Avatar Sebcio_i_Grell

5 lipca 2016, 16:23

No to ten ...ubrania nie takie i wgl ,ale zgadnijcie z jakiej to gry :3

Avatar Norii_Sorii_Achte_

5 lipca 2016, 16:29

@Sebcio_i_Grell: Yui i Subaru z Diabolik Lovers ?

Avatar Sebcio_i_Grell

5 lipca 2016, 16:31

@Norii_Sorii_Achte_: tak :3 ,z kim kolarzyk ?

Avatar Norii_Sorii_Achte_

5 lipca 2016, 16:34

@Sebcio_i_Grell: z Sebciem :3 (sorrki ale kocham Sebcia XD )

Avatar Sebcio_i_Grell

5 lipca 2016, 16:37

@Norii_Sorii_Achte_: jo też :3 ,proszę to dla ciebie :)

Avatar dziana2004

Edytowano - 4 maja 2016, 18:20

#Pierwsza historyjka piszcie czy się podobała#
Byłam nowa w szkole
Kiedy w poniedziałek wchodziłam do szkoły jakiś chłopak wpadł na mnie kiedy rozmawiał ze swoim kolegą, podsłuchałam że będzie impreza w opuszczonej fabryce za szkołą.
Pomyślałam że taka impreza to dobre miejsce do poznania nowych osób.
Weszłam do szkoły i zadzwonił dzwonek, naszczęście spotkałam chłopaka który miał mnie oprwadzić po szkole. Szybko pobiegliśmy do szatni, szybko zdjełam kurtke i pobiegłam z nim do klasy.
Kiedy do niej wchodziliśmy przedstawił mi się:
-tak w ogóle to jestem Kasper
-miło mi cię poznać Kasper ja jestem Kasidi
Kasidi szybko zaraz będą sprawdzać obecność!
Nauczyciel przedstawił mnie innym uczniom, na moje nieszczęście musze siedzieć obok tego chłopaka co na mnie wpadł dzisiaj rano.
Po lekcjach szybko pobiegłam do domu się przebrać, kiedy szłam obok szkoły zobaczyłam paczke dziewczyn wchodzących do fabryki pobiegłam za nimi i weszłam do środka.
W połowie imprezy znałam już część szkoły, dziewczyny wciągneły mie w tłum tańczących i zaczeły tańczyć po chwili do tańca przyłączyłam się i ja. Nagle podszedł do mnie ten chłopak który wpadł na mnie rano i się przedstawił;
- jestem Kastiel
- ja jestem Kasidi
-możesz mi mówić Kasi tak jak mówią mi inni
-Kasi to co ty tutaj robisz?
-dziś rano wpadłeś na mnie i usłyszałam o tej imprezie
-to na ciebie wpadłem, może chcesz się przejść po całej imprezie
-pewnie Kastiel
Poszliśmy na góre, troche pogadaliśmy i wtedy Kastiel chciał mnie pocałować, ale jego kumpel nagle przyszedł!
Kastiel powiedział że spotkamy się jutro w szkole.
nastepna część w mandze 11

Avatar dziana2004

Edytowano - 17 kwietnia 2016, 18:22

Dziś był mój pierwszy dzień w nowej szkole. Kiedy wchodziłam do szkoły wpadł na mnie jakiś chłopak i słyszałam jak mówił że będzie impreza w opuszczonej fabryce za szkołą, pomyślałam że taka impreza to dobre miejsce do poznania nowych osób. Kiedy skończyły się lekcje szybko pobiegłam do domu i założyłam najlepsze ciuchy. Pobiegłam do fabryki, nagle pojawił się ten sam chłopak który wpadł na mnie przed szkołą i zapytał:
-Ty pewnie jesteś nowa?
-Tak
-Jestem Adrian, a ty?
-Jestem Adrianna, ale możesz mi mówić Ada
-To co tu robisz Ada?
-Dzisiaj rano usłyszałam jak rozmawiałeś z kumplem o tej imprezie, więc pmyślałam że to będzie dobre miejsce do poznania nowych osób
-A, to na ciebie rano wpadłem
-Tak ,ale nic się nie stało
-To fajnie, zaraz zaczynamy imprezkę
-Wiesz może kto przyjdzie?
-Niestety nie wiem
-Szkoda
Impreza zaczęła się dość późno bo dopiero o 22:30. Później Adrian zabrał mnie na górną część fabryki i zaczął mnie podrywać, po chwili zaczęliśmy się całować!.
Następnego dnia w szkole Adrian zaczął całować mnie na oczach całej szkoły, pewna kujonka poleciała do dyra i na nas naskarżyła. Musieliśmy pobiec szybko do gabinetu dyra i tłumaczyć mu się.
Dalsza część w kolejnych mangach. Oceniać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

Avatar Ania645

16 kwietnia 2016, 15:13

za**biste

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Opis

Już po raz dziesiąty masz okazję wykreować bohaterów mangi, którzy najwidoczniej byli kiedyś parą. Zmień wygląd chłopaka i dziewczyny oraz nawiąż między nimi ciekawy dialog. Twoją pracą pochwal się wrzucając screena.

Sterowanie

Myszka

Podobne ubieranki

W co grali inni