Bohaterowie mangi: Łowca wampirów 3

Zagrań: 21544
Oceń:

Komentarze

Odśwież
Avatar XniraX

25 czerwca, 16:15

Avatar GrZan3a

24 kwietnia, 19:48

Poznaje ktos ta dwojke?

Avatar ksiezniczkaluny

19 marca, 16:18

,,Czarne Serce'' cz.3

Tej nocy moja przyjaciółka - Zakuro, także dostała wezwanie. Podobno ktoś ze strzelbą grasował w starych komnatach zamczyska. Zakuro mi mówiła, że było prawdopodobieństwo iż to wampir. Na szczęście był to tylko książę Kazuma. Jednak to było trochę dziwne, że chodził ze strzelbą po komnatach...

Avatar Shywind12

13 marca, 17:54

idk

Avatar Kocia_Wojowniczka

21 sierpnia 2018, 19:16

"Czy potwór może kochać?,, 3~
Eeee na to nie mam pomysłu xD Ale może rozpozna ktoś te postacie z pewnego anime?

Avatar Killerka_

27 grudnia 2018, 15:18

@Kocia_Wojowniczka: Nwm dlaczego ale ta dziewczynka przypomina mi Lizzy XD

Avatar Kocia_Wojowniczka

27 grudnia 2018, 19:41

@Killerka_: Tiak to Lizzy! :3

Avatar vvvvvvv

25 listopada 2018, 12:28

Avatar MonkaLie

20 października 2018, 20:55

Avatar MonkaLie

20 października 2018, 20:53

Last forever ^3^
Kiedy wróciłam do domu z wyrzutami sumienia, że Kate nie wróciła do swojego domowego ogniska, tak jak my wszyscy, ale po części to wina mojego kolegi, z którym od czasu do czasu byłam w grupie na angielskim, jednak nie zachowywał się jeszcze tak kulturalnie, jak dzisiaj. Mama jeszcze nie wróciła z pracy, lecz, o ile dobrze pamiętam ojciec dzisiaj ma urlop, więc powinien być w domu. Moja siostra też raczej wraca ze szkoły wpół do piątej a nie o piątej nad ranem. Na szczęście dziś nie muszę iść do szkoły, gdyż po tym nocnym incydencie nie potrafiłabym nawet poprawić tej oceny z fizyki w 2 pełne tygodnie, które zostały nam do konsultacji, a ja mam na głowie jeszcze niedokończoną sprawę z tym czarnowłosym okularnikiem. Wchodząc do środka przed odnalezieniem ojca i Sary zakryłam liczne obrażenia na szyi i też na obu rękach. Wyszłoby to od razu, że nie posłuchałam jego kazania. Nie cierpię zawodzić na pełną skalę obojga rodziców. Czuję się wtedy jak bezwzględna faszystka, która nie dotrzymuje słowa. Ten dzień wydawał mi się niezmiernie szalony, zupełnie inny od pozostałych. Ma to związek z dość bliskim spotkaniem z tym typem. Byłam niezmiernie głodna, więc odgrzałam sobie parówkę. Gdy zabrałam się do jedzenia na talerzu siadłam mucha. Chodź wymachiwałam rękami, żeby ją spłoszyć jej ani się śniło ruszyć. Zawołałam więc na pomoc tatę, ale nie wyszedł znikąd, gdzie przebywa w obecnej chwili.
- Tata! Mucha mi chodzi po talerzu!
- Co mnie to? Mam teraz ważniejszą sprawę!
Znalazłam ich dwoje na strychu. Wcale mnie nie zdziwił ten bal przebierańców bo siostra jest nieokiełznaną miłośniczką Miracydium. Wdawała się właśnie w postać Czarnego Kota, który - z tego, co zrozumiałam z tłumaczenia - współpracuje z policją. Skąd tata wziął mundur? Z zawodu jest mundurowym gliną. On jednak czuł się skompromitowany, kiedy jego starsza córka patrzyła na to przedstawienie.
- Hej, Lauren! - przywitała się radośnie. Jak było na nocnym cukierkowaniu?
- Em...spoko. - odparłam improwizując. W co się bawisz?
- W Biedronkę i Czarnego Kota. Tym odcinku Kot pomaga policjantowi w pościgu, ale potrzebna mu strzelba, lecz on nie chce mu jej dać, więc podkłada mu nogę.
- Lepiej na to nie patrz. Idź lepiej na górę i porób coś pożyteczniejszego, zamiast tutaj tak sterczeć. - burknął niezadowolony.

Avatar KuroKunPL

9 października 2018, 20:22

Avatar Vestanaros

4 października 2018, 21:04

Avatar KurlowaMeme

29 lipca 2018, 20:43

Nowa seria bo mi się nudzi .-. #3

Ehh... chyba przedawkowałam Ham-Ham'a ;-;

xD

Avatar ChocoMarshmello

6 sierpnia 2018, 13:01

Avatar
Konto usunięte

8 lipca 2018, 13:27

Hejka.
Ubieranka. 5/5 Przechodzimy do historyjki! Kolejna część w ubierance pt. ,,Wykreuj bohaterów Mangi 11''.

,,Star gdzie indziej'' cz.19
Nathan powiedział, że musi z nią porozmawiać, ja tym czasem poszłam oczywiście gdzie? Do klubu fantasy, aby porozmawiać z Jackiem, on jednak był zajęty. Ćwiczył walkę z Fioną, która znowu wyglądała, jakby serio z nim walczyła. On w sumie też tak wyglądał, ale to przecież przedstawienie, trzeba to pokazać, jakby działo się ,,na serio''.

Avatar
Konto usunięte

2 lipca 2018, 16:30

nie z wyboru#3

-Prostaku! Przysyła mnie nasz Pan, mam cię dostarczyć!
Ten głos, należący do Mochiko, ślicznej małej kruszynki z z rangi "wieśniaków", że tak to określę, tej samej co ja rangi wampirów przydupasów na posyłki nie cierpiał zwłoki. Ze względu na swoje małe prporcje i uroczego warkocza przy kruczoczarnej grzywce oraz tak samo ciemne, jedwabiste włosy klejące się do słodkiej buźki większość wampirów uważała ją za słabe dziecko nadające się na maskotkę. W rzeczywistości po spotkaniu z jej jednoręcznym mieczem wręcz klękasz przed nią przy następnym spotkaniu i błagasz o litość widząc jej strój płatnej zabójczyni i kwiaty we włosach, na uszach, na szyi i bóg wie jeszcze gdzie.
W każdym razie wyciągnęła mnie za kołnierz z domu Ryszarda, który pomachał nam z uśmiechem na pożegnanie i zamknął drzwi. Miałem już tę nieprzyjemność widzieć, jak miecz Mochiko rozcina delikwentów, więc, choć raczej nic by mi nie zrobiła, pobiegłem za nią w las.
- I znów nie masz ofiar, co? Wiesz, że ty znów zostaniesz ofiarą prostaku?
-Tak.... Las jest niebezpieczny o świcie.
-Miasto też.
Poczułem człowieka i proch. Szybko zaciągnąłem Machiko za drzewo. To myśliwy.. lub łowca.
Też musiała to poczuć, bo nie spytała o co chodzi; ostrożnie wyjrzała zza pnia i szybko się cofnęła przerażona.
-No co my tu mamy.. Mała rycerka.
Głos był głęboki i niski, z pewnością nie należał do tutyejszych myśliwych, nie było w nim grama przerażenia ani kpiny, tylko powaga.
Facet był rosły, tak mi się wydawało zerkając półokiem na jego cień. Nie zauważył mnie. Jeszcze. Słyszałem wyraźnie jego lekkie kroki kierujące się w naszą stronę i gorączkowo myślałem, jak wybrnąć z sytuacji.

nie zmieściło się, reszta niżej

Avatar
Konto usunięte

2 lipca 2018, 16:33

Mochiko, w gorącej wodzie kąpana, rzuciła się na łowcę z mieczem. Facet zdezorientował się lekko, miałem chwilkę, by na niego zerknąć. Miał on lekki ciemnobrązowy zarost okalający mocną, kwadratową szczękę. Nosił na szyi kieł wampira, wysunięty, ciężko takie zdobyć. Dość długie włosy w kolorze ciemnego karmelu wystawały mu spod kapelusza przysłaniając lekko prawe oko. Nosił pelerynę, przez co nie byłem w stanie stwierdzić ile jeszcze broni miał przy sobie.Zauważył mnie.
-Jest was dwoje, wampirza paro.
Jak zwykle zamiast działać stałem jak słup soli i przyglądałem się przeciwnikowi. Zły nawyk. Mochiko odwróciła się w moją stronę nadal blokując strzelbę łowcy swoim mieczem.
-UCIEKAJ KACPER!
-SAMA UCIEKAJ GŁUPIA!
Wbiegłem między nich i wytrąciłem łowcy pistolet najdalej jak mogłem jednocześnie chwytając Mochiko (dosyć niefortunnie). Złapałem ją tak, jak się nosi małe dzieci przerzucając ją częściowo przez ramię przez co mogła robić za obserwatora tyłów. Faktem jest, że biegam chyba najszybciej ze swojej rangi, bynajmniej znacznie szybciej niż Mochiko, za to nie potrafię kompletnie walczyć.
Czułem się trochę dziwnie trzymając uroczą, ładną, seksowną dziewczynę na piersi i unikając pocisków wbiegając wciąż głębiej w las; normalnie bym się rumienił, ale jako wampir nie wyszkoliłem się jeszcze okazywaniu emocji jak ludzie, emocje nie były tak silne, by mnie do tego zmusić (naprawdę trudno rumienić się jako wampir, a udawanie człowieka to jeszcze trudniejsza sprawa)
Widać, że łowca był doświadczony, gdyż wiedział, że nie dogoni młodego wampira i strzelanie do zbiega będzię łatwiejsze i bardziej wydajne. Co ciekawe, Mochiko się nie odzywała.

Avatar Yoshiko_Chan

19 maja 2018, 16:58

Avatar LeviIsMyCrush

29 kwietnia 2018, 07:45

#3 WTF!? czyli moje życie jako łowczyni wampirów
-Ależ spokojnie proszę pana , chcę pana tylko zabić :)
-Takie to niskie i głupiutkie ... nigdy się nie nauczy
-SAM JESTEŚ NISKI DEBILNA ZARAZO !!!

Avatar HarperSinger

20 kwietnia 2018, 23:04

Avatar aikomaruchi

21 marca 2018, 18:41

"Krwawa miłość"
Miałam spotkanie łowców, jak co roku, zostają tam przydzielone zadania i misje. Szkolimy się tam także.
Byli tam też łowcy którzy zawsze wygrywali. Czasami myślę, że ich bogaci rodzice, przekupują mistrza, jest to bardzo prawdopodobne. Akurat musiałam usiąść obok nich, nie lubię ich, mam dość ich "wspaniałych" rzeczy o sobie. Rozkazują wszystkim przede wszystkim nowicjuszom. Z niecierpliwością czekałam na przydzielone mi zadanie. Ale to które dostałam nie było zbyt fajne. Miałam chronić dom bogatego człowieka, który nie lubi za bardzo obcych. Musiałam to wykonać choć bardzo nie chciałam.
Przyszłam pod wskazane miejsce, i pilnowałam by nic się nie stało. Cóż, było kilka leśnych zwierząt, ale nic poza tym.

Avatar Yukihiro

20 marca 2018, 22:13

Obudziłam się w zimnej komnacie, wszystko mnie bolało, mimo bólu wyszłam z niej i szłam w stronę miasta do łowców, którzy mieszkali w bogatym domu i tam przyjmowali rannych, byli najlepsi w fachu łapania wampirów, i przyszłam do nich z pomocą jak łapią tak dużo wampirów, byłam przekonana, że spadłam ze schodów i tak też im powiedziałam, kiedy tylko tam dotarłam. Z początku nie chcieli mnie przyjąć i szczerze mnie nie polubili, ale nareszcie zgodzili się i powiedzieli żebym poszła do ich mistrza Ohatau. Nie wiedziałam, że jest tam jakiś mistrz, ale się ich posłuchałam, ponieważ wyprowadzili by mnie za drzwi. Weszłam do komnaty której strzegli mężczyźni w zbrojach, powiedziałam im, że mistrz mnie wzywał. Wpuścili mnie, byli bardzo głupi, szybko dało się ich wykiwać. Witam mistrzu. Ukłoniłam się. Powiedział, że nie spodziewał się gości, i zapytał się jak tu weszłam, odpowiedziałam, że wmówiłam strażnikom, że mistrz mnie wzywa. Zeskanował mnie wzrokiem od góry do dołu, i wypowiedział te słowa:
- Widzę, że jesteś mądra na swój wiek.
- Dziękuje, mistrzu.
Opowiedziałam mu o tym jak spadłam ze schodów i szłam aż tutaj, żeby spotkać się z najlepszymi łowcami, ale nie miałam pojęcia, że jest tu taki ktoś jak sam mistrz.
Powiedział, że oni nie byli by nikim bez niego za to ja nadaję się do takiej pracy. Zaproponował mi pracę w obronie jego zamku, a ich stąd wyrzuci, na moje nieszczęście byli za drzwiami i słyszeli wszystko.
Gdy wychodziłam z komnaty zobaczyłam ich zdenerwowanych i stałam bez ruchu.
- Widzę, że chciałaś wyrzucić nas z fuchy młoda. Powiedziała dziewczyna.
- N-nie skądże. Cofnęłam się parę kroków dalej.
- No więc świetnie poradzimy sobie sami! Nie potrzebujemy tego starego dziadka.
Wyszli wściekli. Wykorzystałam czas i poszłam kupić słodycze, lecz na głównym placu obok zamku zobaczyłam jak dziewczynę zaatakował wampir i nie mogła się uwolnić, a jej partner leżał z rozbitą głową na chodniku. Ruszyłam z pomocą, wystrzeliłam kilka pocisków i trafiłam nimi w w wampira niestety on szybko zniknął w ciemnościach. Podeszłam do kobiety i zapytałam czy wszystko w porządku, odpowiedziała, że tak. Zadzwoniłam po karetkę i porozmawiałam chwilę z dziewczyną miała na imię Kyoto, a jej partner Minoru. Była wdzięczna, że im pomogłam. I szukałam wampirów. Ciekawiło mnie tylko, dlaczego mam ślady jakby po ugryzieniu.

Avatar Saragonas

10 marca 2018, 19:57

''Krwisty świat'' cz.3
Cały czas rozmyślałam jak Arata stał się wampirem. Po tym jak uciekł, dostałam zlecenie bycia ochroną bogatego mężczyzny.Musiałam stać całą noc pod jego willą. Spostrzegłam, że nie tylko ja. Zobaczyłam jakiegoś mężczyznę i dziecko. Byli zdziwieni moim widokiem.Powiedziałam im, że właściciel tego domu zatrudnił mnie jako ochronę. Byli oburzeni, poszli do właściciela. Podsłuchałam ich rozmowę jak mówili, że są silni i kolejna ochrona nie jest potrzebna. Mężczyzna się wściekł i powiedział, że im więcej ludzi tym bezpieczniej.Zdradzili mi swe imiona. Dziewczynka miała na imię Keiko,a mężczyzna Kazuma. Od razu wiedziałam,że mnie nie lubią. Było spokojnie,skorzystałam z okazji i wyszłam do sklepu kupić coś do jedzenia.Zobaczyłam Keiko,tak samo jak ja chciała kupić przekąski. Po chwili pojawił się za nią wampir.Już chciał ją ugryźć,krzyknęłam do niej,aby się schyliła i w tym czasie wzięłam sztylet do ręki i zaatakowałam bestię.Chciała podziękować,jednak słabo jej to szło. Powiedziała,że jednak dobra jestem ale nie przydam się do ochrony, ponieważ właściciel ma już dwóch niepokonanych.Zgodziłam się z nią. Nie chciałam cały czas być ochroniarzem. Potrzebowałam trochę zarobić. Moim celem nie jest ochrona, a polowanie.Usłyszałam jak Keiko i Kazuma cieszą się, że odchodzę, a właściciel przeciwnie.Wróciłam do codziennych czynności czyli szukanie wampirów.

Avatar modnaisia6002

13 lutego 2018, 21:44

Avatar Yoshiko_Chan

9 lutego 2018, 18:15

Black Shadows #3

Avatar Blondaseq

6 lutego 2018, 16:07

;]

Avatar SkierkazBalladyny

3 lutego 2018, 16:51

*Tymczasem w zamku*
- Braciszek Mieszko walczy na polanach z tymi nędznymi śmiertelnikami, muszę mu pomóc a co jeśli kona!?
- Panno Anielo, niech panienka natychmiast wraca do łóżka. Ma panienka wysoką gorączkę. Zrobi sobie pani krzywdę.
- Chce być wsparciem dla Braciszka Mieszka!
Zamajaczyła młoda wampirka.
- Bardziej pani pomorze jeśli panienka zostanie w zamku.
-Ale!..
- ...Pan Mieszko potrzebuje wsparcia duchowego!!
* wymyślił naprędce*

Avatar ksiezniczkaluny

2 lutego 2018, 10:25

,,Gdy potwory atakują'' cz.3
Następnego dnia Machiko odwiedziła swoją rodzinę (była już dorosła, a jej siostra mieszkała z rodzicami, ponieważ miała 12 lat). Gdy przyjechała zjadła obiad z rodziną, bawiła się z siostrą i rozmawiała o tym jak to jest być łowcą wampirów.
- Kiedy dorosnę, też będę łowcą wampirów! - mówiła Akane
Wieczorem siostry postanowiły zrobić mały żart swojemu tacie. Machiko dała nóż Akane, a ona miała przestraszyć tatę. Akurat siedział na fotelu i polerował strzelbę. Było to jego jedno z ulubionych zajęć wieczornych.
- STOP WAMPIRZEEEEE! - zakrzyczała Akane, a tata się zerwał z fotela
- Aaaaaaa! - zakrzyczał przestraszony tata
- Tato! Spokojnie, to tylko ja i Machiko! Hihihihi
- Uff....już myślałem, że ktoś mnie z wampirem pomylił!
- Spokojnie tato, to tylko był mały żart. Heh - Machiko, Akane i tata poszli do kuchni zjeść kolację

Avatar RoseJ

28 stycznia 2018, 15:01

Avatar
Konto usunięte

27 stycznia 2018, 19:18

krwawe łowy cz3
ćwiczyła szermierke ze swoim opiekunem. nie chciała nic mowic o nieudanej akcji z wampirem. straciła broń i nawet go nie drasnęła...czuła wstyd ze dała sie sprowokowac....
-co jest? skup sie troche. nigdy ci tak zle nie szło.
-ehh przepraszam po prostu ostatnio miałam sporo akcji i jestem troche przemeczona...
-oh...to moze odpuscimy dzisiaj trening?
-nie ma mowy!
-haha... zawsze byłaś ambitna...rodzice byliby z ciebe dumni
uśmiechneła sie smutno na myśl o rodzicach...zawsze byli ze soba blisko...gdyby nie wampiry...
-uważaj!!-krzyknęła i odepchnęła opiekuna na bok.
-o prosze refleks masz dobry
-znowu sie spotykamy...nie nudzi ci sie to??
-ani troche -spojrzał na nią i o dziwo sie uśmiechnął zadziornie
kassie i jej opiekun staneli w pozycjach obronnych.
-co za miłe powitanie...ja tu w interesach
-interesach??
-taaa cholernie chce mi sie pic...a tamte knypki mają serio słabą krew i są zbyt łatwymi ofiarami a en twój cały szef jest ciekawym kąskiem
-mama nie uczyła zeby nie bawic sie jedzeniem?
-przynajmniej ją mam-spojrzał z wyższoscią na nią...widział jak posmutniała
walczyła aby sie nie rozpłakac. żuciła sie na niego ze złością...nie przemyślała tego... Wampir ją złapał i unieruchomił.
-zostaw ją!
-widze ze mozemy sie targować
-prosze weź mnie a ją zostaw-nie udało mu sie ukryć rozpaczy
-nie! jemu o to chodzi gra ci na emocjach...
-mądra jesteś...to dobrze...układ jest taki albo biore ciebie i twoją całą krew i ją puszczam wolno albo biore sobie ją...wybór należy do was
-weź mnie
-nie! zginiesz rozumiesz to?!
-ale
-spokojnie nie zabije jej...coś czuje ze zapewni mi mnustwo rozrywki
-ehhh...pójde z nim
-ale
-zadnych ale! to moja decyzja!-krzykneła
zapadła chwila ciszy. wampir sie usmiechnął i wskazał jej kierunek.
-panie przodem
odwróciła sie jeszcze by ostatni raaz na niego spojrzeć...na człowieka który ją wychował...bywała nieznośna i zbyt dociekliwa a nawet meczaca ale kochał ja jak własną córke... Czuła sie źle widzać łzy na jego policzkach...człowiek w którym zawsze miała oparcie płakał... usmiechneła sie jakby mowiła "nie martw sie bedzie dobrze"...teraz to ona musiała go wesprzeć

Avatar Kinia2004

25 stycznia 2018, 19:57

Ja i mój wujek

Avatar Huncwotka11

16 stycznia 2018, 22:21

"Julka zostaje Łowcą Wampirów #3"

Tym czasem moja OC'ka ćwiczyła walkę ze swoim kuzynem. W sumie nic wartego uwagi XD

Avatar BlindBandit

13 stycznia 2018, 21:07

Ta część nie pasowała mi do historii, więc zamiast tego jest mała Marie ćwicząca ze swoim ojcem :3
Why I met you #3

Avatar Lolanasodna

6 stycznia 2018, 16:36

"Życie jest dziwne"
Alex wyszedł z lochów ,zaraz za nim była Marley ,która miała wrażenie ,iż młodsza siostra "porywacza"chce ją zabić wzrokiem ..
-To jest główna część zamku ,tu odbywają się bale i innego rodzaju uroczystości..-Powiedział młody wampir
-A ja nadal się na nic nie zgodziłam-szeptała pod nosem śmiertelniczka
-Alex ja idę na górę pobawić się z Maxem -powiedziawszy w to Xel (tak będę ją najczęściej zapisywać)zamieniła się w nietoperza i odlciała od nich..
-Dobrze ,a więc kontynuujmy ..
-No dobrze...
-Wreszcie nie pyskujesz....Widzę ,że zaczynasz się czegoś uczyć-powiedział z dumą w głosie
-Chyba twoja nauka opiera się na brutalności ...Będe miała ślad po ugryzieniu ?!
-Owszem
-Nienawidzę Cię
-Może nie tak ostro co ?
-Bo co mi zrobisz?! Możesz mnie zabić proszę ,nie ma problemu
-Aż tak tego chcesz ?
-Jak niczego innego ,w tym momencie...
-A więc chodźmy dalej...
-Ale ?
-No idź wreszcie !-powiedział już zdenerwowany Alex
-Dobrze dobrze...
Jakieś 3 godziny później :
-A tu jest mój pokój ...Jeśli będziesz czegoś potrzebować po prostu mów
-Dobrze Alexie ......-powiedziawszy to była z siebie dumna...Nareszcie zapamiętała jego imię
-Dobrze to ja pójdę zob....-nagle Marley przerwała mu zdanie
-A gdzie mój pokój ?
-Jak to gdzie ? Będziesz dzielić go ze mną ..
-CO?! Była mowa ,że dostanę swój pokój ....A nie z tobą ...Nie uważasz ,że to dziwne ,iż obca osoba ma przebywać z twoją osobą ...Bardzo dużo część czasu ..Każdego dnia..
-A niby czemu ? To nic dziwnego...Poza tym wiem o tobie prawie wszystko..
-A jak niby będziemy sie przebierać ?! O ile dobrze wiem jedyną łazienką jaką macie jest ta na 1 pietrze ,a my jesteśmy na 3! Wiem ,że wy nie potrzebujecie jej tak często ,ale jak muszę ją mieć !
-To nie problem...Przebierać się możesz przy mnie ,a ja przy tobie ...Natomiast jeśli chodzi o fizjologię ....W pokoju i tak będziemy przebywać jedynie podczas nocy...Ewentualnie jak będziesz nieposłuszna ..
-Co powiedziałeś właśnie?
-"Nieposłuszna" ?
-TAK !
-Chyba będzie to cos normalnego w twoim przypadku..
-Ja z tobą nie wytrzymam..
-Zobaczymy-powiedziawszy to wziął jej dłoń po czym ja pocałował
-Co...-powiedziałą Marley zaczerwieniając się
-Dobrze królewno idź znaleźć coś dla siebie do ubrania ...Idziemy poćwiczyć twoją waklę ...Po technikę masz badziewną ..
-Skąd to niby wiesz ?!
-Czy przypadkiem nie próbowałaś mnie zabić ?
-Emm..Dobra już idę
Gdy Marley wyszła z pokoju Alex otworzył okno i patrzy się w drzewo ,które stało przed nim (oknem)
...

Avatar Lolanasodna

6 stycznia 2018, 16:38

@Lolanasodna: Teraz dalsza część bo nie zmieściła mi się :-Ile wspomnień z tobą idzie?Drzewo powiedz mi co mam zrobić ,aby ją do siebie przekonać?-Alex mówi to ,ale w myślach ..-wiem ,że sam wiele rzeczy zgubnych zrobiłem ,ale czy to nie kobieta ,której oddam swoje serce może je pomóc mi odkupić?I czy ona tez musi mi je dać?Czemu życie wampira jest tak pod górkę ..
-Paniczu Alexie król prosi o wizytę-powiedział pewien sługa
-Dobrze Cover...Przekaż ojcu ,że muszę coś zrobić po czym nie zwłocznie przyjdę do niego
-Dobrze-powiedziawszy to Cover obrócimł się i poszedł w sroję schodów
W ty czasie Marley też zadawał sobie pytania typu: "Dlaczego ja?","Co tu się dzieje właściwie ?" i najważniejsze "Czy wampiry nie wiedzą co to prywatność ?! "
-Muszę przyznać ,że pokoik to on nie ma mały -powiedział w myślach-Jakie ogromne łóżko...Zaraz gdzie jest 2?!-powiedział ogłupiała..
-Nie przypominam sobie ,abym zgodziła się na spanie z nim ...APFU...
Wszystko w jego pokoju było fioletowo czarne ..Oczywiście były też elementy czerwone,co robiło wrażenie ,iż jest się w pokoju wampira..Ups...To jest pokój wampira ...
-Ile krwi!!-Powiedziała dośc głośno Marley
-Czy coś się stało?-zapytał Alex wchodząc do pokoju
-Nie wchod-przerwała widząc jej oprawcę
-Nieźle muszę przyznać..-powiedziawszy to podszedł do niej
-Wynocha!-powiedziała tak ,ponieważ była ona w samej bieliźnie
-Powiem Ci ,że powinnaś się przyzwyczajać do braku prywatności ...Szczególnie z mojej strony...A tak poza tym chyba ramiączko Ci opadło...
-Coo?-popatrzał na stronę prawą gdzie nawet nie było ramiączka
(ostrzegam ,że od tej pory do samego końca mogą pojawić się trochę sprośnie rzeczy!)
-O tu jest -podniósł je i podszedł do dziewczyny
-Dzięki ...Teraz daj mi je i wynoś się !
-Stój spokojnie zapnę Ci je -powiedziawszy to zaczął próbę znalezienia miejsca na nie ..I w tym samym czasie lizał szyje dziewczyny
-Przestań !
-Spokojnie...-powiedziawszy to zaczął robić jej maliny na całej szyi
-Zostaw mnie zboczeńcu!
-Tak nie mówią lalki .
-A więc jestem lalką ?!
-Oczywiście..Zrobioną z najdroższej porcelany świata
Dziewczyna usłyszawszy to zaczęła się czerwienić ,więc próbowała się wyrwać
-Uspokój się -powiedziawszy to zanurzył kły w jej raminiu
-NIE.....-wykrztusiwszy te parę liter zemdlała
-Żyjesz ?-powiedział ogłupiały-aha ..Tylko zemdlała uff...
Powiedział to po czym położy ją do łóżka ...Oczywiści najpier nałożył na nią jakąś pierwszą lepszą koszulę,po czym położył się obok niej..

Avatar Lolanasodna

6 stycznia 2018, 16:40

@Lolanasodna: I jeszcze dalej :Jakieś 10 godzin później
-Cco się stało?Mamo miałam jakis sen ,że wampir Alex mnie porwał i obmacywał w nocy koszmar..Mamo?
-To nie był sen księżniczko-powiedział to nikt inny jak Alex ,który własnie wrócił z porannego prysznica W SAMEYCH SPODNIACH
-Nałóż jaką koszulę !-powiedziała to czerwona jak burak
-Aż tak czaruje Cię urzeźbiona klata?U wampira ..
-Zamknij się ...
-Przestań marudzić...Cały dzień spałaś bardzo słodko...Ledwo się powstrzymywałem
-Co ty gadasz?Przecież jest ..-przerwał jej Alex odsaniający okno z zasłon-noc....
-A więc moja ofiara teraz grzecznie pójdzie zrobić co wy tam baby robicie ,po czym ranny trening..Który z innej beczki miał być wczoraj..
-A kiedy śniadanie?Jestem głodna..
-A co jadają ludzie?
-Jedzieni
-Może być martwy szczur lub szop ?
-CO TY GADASZ?
-Takie jedzienie lubią wampiry..
-A ja jestem człowiekiem!
-Zapomniałem prawie..Powiem Coverowi ,aby przyniósł Ci coś dla ludzi..
-Dobra dzięki ,a teraz gdzie mam jakieś ubrania?
-W tej szafie-wskazał pierwszą szafę od prawej strony..
-To ja poczekam na Covera ..Idź już..
-Wpierw trening potem posiłek..
-Nie wytrzymam z tobą dłużej!
-Nie marudź co chcesz ubrać?
I tak przez kolejne 40 minut wybierali oni ubranie na trening..Bo za każdym razem jak podobało się Marley to Alex miał jakieś ALE...Lub na odwrót
-Dobra to zacznijmy !
-Zróbmy to jak najszybciej!

To stanowczo najdłuższa część tego opowiadania ,ale cóż ..NATCHNIENIE POZDRAWIAM

Avatar JuliciaP

24 grudnia 2017, 22:43

Spojrzałam za siebie. "O nie znowu człowiek. Człowiek który znuw próbuje dostać się do zamku. Dlaczego oni nie mogą zrozumieć że tu czeka ich śmierć? Przynajmiej wypije trochę krwi." Takie myśli zawsze mnie otaczały kiedy ich widziałam. Byłam w tedy na straży gdy Sophi robiła za służącą no cuż była moja kolej. Podeszłam do człowieka i wyciągnełam miecz. Niestety okazał to się łowca. Wiedziałam że wygram tą walkę ale oni są dosyć wkurzający. Przynajmniej tamtej nocy się nienudziłam.
[wampirzyca 11]

Avatar Aletheia

24 grudnia 2017, 02:23

Nagle usłyszała strzał, a Ethan upadł na ziemię. Przez chwilę zawahała się, czy ma go tak zostawić, gdy usłyszała krzyk:
-Uciekaj, jeśli ci życie miłe. To jedyny rodzaj naboi, który na niego podziała, ale nie wystarczy by go zabić, więc nie mamy zbyt dużo czau.
Zobaczyła przed sobą jakiegoś mężczyznę i kilkunastoletnią dziewczynę, którzy mieli ze sobą broń. Kompletnie ją sparaliżowało, więc pociągnęli ją za rękę i zaczęli biec. Gdy byli już daleko, przystanęli na chwilę.
-Kim wy jesteście? - zapytała.
-Mam na imię Megan, a to jest Archie. Jesteśmy łowcami wampirów.
-Wampirów? Czyli one naprawdę istnieją?
-Właśnie miałaś z jednym do czynienia. To zwykłe potwory.
-Czyli Ethan... - szepnęła.
-A ty się nie przedstawisz?
-No tak, przepraszam. Jestem Chloe, dziękuję za pomoc.

Avatar Kinia2004

21 grudnia 2017, 17:14

Część 3

Avatar Murderess

17 grudnia 2017, 02:25

CZĘŚĆ 3

Avatar Kinia2004

16 grudnia 2017, 15:03

Avatar Kinia_999

2 grudnia 2017, 14:54

To moje... Jak się podoba, zostaw ocenkę ;3

Avatar domkasuper12

20 listopada 2017, 22:15

ok?

Avatar MissUnderstood

26 października 2017, 17:39

Ja kontra mój kolega

Avatar CandyLove

24 października 2017, 20:40

Wampirzy świat #3

Avatar Nuqqa

17 października 2017, 23:07

Julka i Albert idą wspólnie zabić pseudoadoratora Julki, czyli Puzony Szoł 3.

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Opis

Hej, Dziewczyny! Przed Wami kontynuacja kreatora postaci, w którym możecie stworzyć dwóch bohaterów: wampira i łowcę. Do dzieła!

Sterowanie

Myszka

Podobne ubieranki

W co grali inni